Tropiciele mogił

środa, 22 lipca 2020

Ostatni tydzień spędziłam na oglądaniu filmów. Trafiło na horrory, głównie te z kategorii found footage. W końcu dałam się namówić na Paranormal Activity, obejrzałam całą serię. Przez chwilę zastanawiałam się, czy nie podzielić się z Wami swoimi wrażeniami w tym właśnie poście. Jednak to nie była jedyna seria, jaką obejrzałam z tej kategorii. Kiedyś, bardzo dawno temu ktoś polecił mi Tropicieli mogił. Jako że Paranormal Activity bardzo mi się spodobał, to wahałam się czy to obejrzeć. Nie ukrywam, jestem większą fanką slasherów, niż tych typowo paranormalnych horrorów. Szczególnie że osoba, która mi to polecała, uważała że to najstraszniejszy film jaki widziała. Zwiastun sprawił, że uznałam, iż zdecydowanie nie jest to produkcja dla mnie. Skończyłam jednak przed ekranem, oglądając dwie części tego samego dnia. 

Wszystko oczywiście jest realizowane w formie found footage, czyli akcję widzimy z pierwszej ręki. Filmy found footage są stylizowane na znalezione amatorskie nagrania, które rejestrowane były przez jednego z bohaterów. Przyznam, że owa koncepcja przypadła mi do gustu i chętnie będę szukała innych produkcji robionych w ten sposób. Z tego co już widziałam, nie jest ich jakoś bardzo dużo, ale mam nadzieję, że się to zmieni.   

Tropiciele mogił to kanadyjski horror, składający się z dwóch części, jednej z 2011 roku, a drugiej z 2012. Tytułowi tropiciele mogił to grupa filmowców, kręcących nowy odcinek swojego telewizyjnego show o zjawiskach paranormalnych w szpitalu psychiatrycznym. Czy można wybrać straszniejsze miejsce? Serio, nie da się znaleźć gorszego miejsca. Niestety tym razem jest inaczej. Zostają uwięzieni w tym przerażającym miejscu i w końcu odkrywają że nie są tam sami. 

Natomiast druga część skupia się na grupie nastolatków, zafascynowanych pierwszą częścią (trochę skomplikowane, wiem), którzy postanawiają sprawić co tak naprawdę wydarzyło się w owym szpitalu, czy to co widzieli jest tylko wyreżyserowaną fikcją, czy może rzeczywiście bohaterowie i wydarzenia są prawdziwe. 

Bohaterowie. Niestety nie miałam do czynienia z większością aktorów wcześniej, widziałam ich pierwszy raz i z tego co patrzyłam, raczej nie mają oni rozbudowanej filmografii. Dopiero w drugiej części pojawił się Richard Harmon, którego oczywiście, znam i uwielbiam. Mimo, że jest jednym z moich ulubionych aktorów i jego gra w owym horrorze bardzo mi się spodobała, to jednak jestem większą fanką pierwszej części. Druga trochę...przynudza? Ma dobre momenty, ale jednak nie jestem co do niej przekonana. O bohaterach nie ma co mówić, w horrorach niestety nie mamy z nimi do czynienia jakoś długo, a większość postaci, poza "głównym" bohaterem nie jest jakoś szczególnie rozbudowana.

Klimat całkowicie przerażający. Nie istnieje chyba nic straszniejszego, niż szpital psychiatryczny, w nocy. W niektórych momentach przypominał mi owy film grę pt. Outlast. Również jedna z najbardziej stresujących i przerażających gier z jakimi miałam do czynienia. Nie brakuje oczywiście jumpscarów. Jeśli lubicie się bać, to jest to zdecydowanie film dla Was.

Dlaczego chciałam Wam powiedzieć o akurat tym horrorze? Wydaje mi się, że Paranormal Activity większość jednak zna, jeśli nie to polecam! Naprawdę mało słyszałam o Tropicielach mogił, a mimo wszystko ten film zasługuje na uwagę. Nie jest to film akcji, gdzie co chwilę się coś dzieje, bardzo często czekamy na jakąś akcję, ale warto. Dla samego klimatu i zwrotów akcji, które jednak zaskakują przy końcówce filmu, szczególnie drugiej części. Po prostu polecam, jeśli lubicie horrory o jumpscary, produkcja jest przeznaczona właśnie dla Was!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez My pastel life