Nadszedł mrok, ale gdzieś w nim tli się jeszcze iskierka nadziei!
Laureen z całych sił próbuje sprostać pokładanym w niej oczekiwaniom, ale strach i tęsknota za utraconą rodziną sprawiają, że trudno jej pogodzić się z obojętnością Sigarra i wymaganiami Ladysława. Intrygi pośród Zaprzysiężonych zataczają coraz szersze kręgi i nie wiadomo kto jest przyjacielem a kto wrogiem.
Ziemia spłynie krwią i łzami... Czyimi?!
Laureen z całych sił próbuje sprostać pokładanym w niej oczekiwaniom, ale strach i tęsknota za utraconą rodziną sprawiają, że trudno jej pogodzić się z obojętnością Sigarra i wymaganiami Ladysława. Intrygi pośród Zaprzysiężonych zataczają coraz szersze kręgi i nie wiadomo kto jest przyjacielem a kto wrogiem.
Ziemia spłynie krwią i łzami... Czyimi?!
[opis wydawnictwa]
Życie Laureen, a raczej Kalisty zmieniło się 180 stopni. Razem z nią możemy poznać tajemniczy świat Zaprzysiężonych. Jednak cele wciąż zostały te same - ocalić rodzinę. Życie kobiety jest pełne tajemnic i niewyjaśnionych zjawisk. Nie wiadomo komu można zaufać a na kogo trzeba uważać. Czy pogodzi plany ratowania rodziny wraz z nowym życiem i obowiązkami Zaprzysiężonej? Jak potoczy się historia Kalisty?
Przyznam, że ta część bardziej mi się spodobała, dlatego, że mieliśmy tutaj okazję lepiej poznać świat Zaprzysiężonych. Nowe rasy, światy, więcej magii, alchemii. Czyli coś na co czekałam. Autorka świetnie poradziła sobie z przedstawieniem nam wykreowanego przez siebie świata. Podoba mi się, że nie ma sporego przeskoku w czasie między częściami i zaczynamy tam gdzie skończyliśmy w Mroku. Do tego dochodzą świetne opisy walk, nieoczekiwane zwroty akcji. Także podobnie jak w pierwszej części mamy możliwość poznawania historii z różnych perspektyw, nie tylko głównych bohaterów, co jest dla mnie wielkim plusem. A zakończenie? Przyznam, że to był dla mnie spore zaskoczenie, tego się nie spodziewałam. I jest to jak najbardziej na plus, właśnie takich zwrotów akcji potrzebowałam! Jednak sprawiła, że mam pewien niedosyt...Z niecierpliwością pozostaje czekać na kolejną część i rozwój historii!
Co do bohaterów...Mimo, że lepiej poznajemy historię Tessy - nadal jakoś nie pałam do niej sympatią. Jakoś nie potrafię się do niej przekonać.
Jeśli chodzi o główną bohaterkę podoba mi się jej determinacja w dążeniu do swojego celu, jej wytrzymałość. Lubię gdy postacie są dobrze dopracowane, barwne i Kalista zdecydowanie się do nich zalicza.
Sigarr. Człowiek zagadka. Z jednej strony zależy mu na Laureen i chciałby być blisko niej, a z drugiej strony ją odpycha. Ale mimo wszystko bardzo go lubię. W recenzji pierwszej części praktycznie nie wspomniałam o nich jak o parze, ponieważ nie ma tu typowego motywu miłości, ich relacja jest bardzo...skomplikowana. Ale jest to jak dla mnie bardzo na plus, lubię gdy autorzy wychodzą poza schematy.
Moją sympatię zdobył również Silimir. Mag jest bardzo tajemniczy, ale wydaje się godzien zaufania. Jednak bywa momentami dla mnie irytujący. (Team Sigarr!)
Co do Ladysława...Moja niechęć nadal pozostała i raczej to się nie zmieni.
Podsumowując! Druga część równie dobra co pierwsza, a nawet lepsza! Jeżeli ktoś miał wątpliwości po Mroku, to Iskra zdecydowanie je rozwieje! Magia, alchemia, walki, nietypowy wątek miłosny, niespodziewane zwroty akcji... Czego chcieć więcej? Z niecierpliwością czekam na dalsze losy Kalisty!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz